Kalendarz » Polska

    Brak wydarzeń.

Spacer

Autor: Helena Jagła 31 października 2015,

Stanęłam przed Twym grobem i nie wiedziałam, co mam zrobić, co Ci powiedzieć?

Miałeś tylko trzy dni, pamiętam Twojego buziaka i te usteczka czerwone. Nie pozwolono mi Cię wziąć na ręce, choć na chwilę, a potem już nie było - kiedy.

Do dzisiaj wracam pamięcią do tamtych dni. Może byłam złą matką, bo przez wiele długich lat nie mogłam się przemóc, by iść na cmentarz i stanąć nad Twym grobem. Nie potrafiłam wstać z łóżka i iść na Twój malutki, jak Ty, pogrzeb.

Z tamtych dni pamiętam, jak szykowałam Ci czapeczkę, byś nie zmarzł. Nielogiczne? A co w śmierci dziecka jest logiczne? Nie ma nic logicznego w śmierci kogokolwiek, a co dopiero takiego maluszka.

Trzymałam ją w rękach, obracałam, układałam, prostowałam zagniecenia. To samo robiłam z kaftanikiem, śpioszkami i sweterkiem. Dałam Ci becik, byś miał miękko. Nie potrafiłam założyć czarnego ubrania. Żałoba została w mym sercu. Nikt nie poznał jej ogromu. Długo zbierałam się do życia. Długo nie mogłam sobie z tym poradzić.

A dzisiaj? Jedyne, co się zmieniło to to, że stoję teraz nad Twym malusim grobkiem, trzymam w ręku bukiecik czerwonych róż z białymi astrami i nie wiem, co mam zrobić. Minęły 34 lata i nadal nie wiem, co mam zrobić. Nadal widzę Twą twarz i te czerwone usteczka…

Jak kupowałam bukiecik pani w kwiaciarni stwierdziła, że śliczny imieninowy i miała nieco durną minę, gdy powiedziałam, że to na cmentarz. Ale nie mogę dać Ci jakiegoś wieńca, jakiegoś bukietu. W moim sercu jest stałe miejsce dla Ciebie, nadal codziennie wracam pamięcią do Ciebie. To naturalne, oczywiste, bezdyskusyjne.  

Kiedy brałam drugi piękny bukiet złożony z 5 czerwonych róż na długim liściu kwiaciarka drugi raz stwierdziła, że piękny, imieninowy.

A to był dla mojej babci Heli. Też osoby, z którą nie rozstałam się nigdy. Bo jak można rozstać się z kimś, kto był dla Ciebie dobry. Kto Cię rozumiał, wysłuchał, otarł łzy dziecięcej rozpaczy. Kto tłumaczył burzę hormonów w dorastającym ciele i nie krytykował za brak wiedzy.

A teraz stoję, patrzę na kwiaty, na płomień zniczy i jestem. I wiem, że nigdy nie pogodzę się z niczyją śmiercią. Może znowu nie pojawię się na jakimś pogrzebie, może znowu przyjdę po latach, ale w sercu, w mym sercu zawsze będzie miejsce i smutek cierpienia.

Mam wspomnienia dobrych chwil, zadumy i pamięci. I nie potrzebuję do tego stosownego dnia, nie potrzebuję stałej daty, bo moja pamięć jest moją częścią, moim westchnieniem i wraca w wielu momentach, bez dat, bez zniczy i czarnego ubrania. Nie potrzebuję do tego zachęty. W każdym miejscu i chwili potrafię przywołać obraz pamięci i zadumać się nad nieuchronnym. Choć wolałabym spotkać się z tym kimś na kawie, obiedzie czy spacerze. A tak spaceruję samotnie mając obok siebie wspomnienie moich bliskich.

Oddaj swój głos:
(4)
(>0)

Biznes »

3 lutego 2016 Regionalne Property Forum Katowice 11-12 lutego 2016 r. Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach   Główne tematy...
28 stycznia 2016 Europejski Kongres Gospodarczy po raz ósmy zagości w Katowicach Główne nurty tematyczne   Katowice, 28 stycznia...