Kalendarz » Polska

    Brak wydarzeń.

„A ja czytam…” Renata Diaków

12 czerwca 2013, Nowogród Bobrzański

   Zacząć muszę od zwykłego przyznania się, że choć dane jest mi żyć w epoce multi, global, super stars, to nie jestem w stanie wymyślić nic nowego, nic ponad to, co wieki temu odkrył Cyceron. Bo tak jak i jemu, tak i mnie „do szczęścia (…) potrzeba ogrodu i biblioteki”.

      Wydawać by się mogło, że w dobie Internetu, podboju kosmosu, sztucznej inteligencji posiadanie ogrodu i biblioteki to bardzo przyziemne pragnienia. A jednak odważę się polemizować z tymi, którzy twierdzą , że w ogrodzie gryzą komary, a czytanie książek to strata czasu. „Kto czyta książki, żyje podwójnie.” Tak twierdził Umberto Eco. Przyjrzyjmy się temu dokładniej. Jak dziś można żyć podwójnie skoro pędzący na oślep ludzie z telefonem komórkowym przy uchu, powierzając swój los satelitarnej nawigacji, nie mają czasu na jedno życie? Budzą się, jedzą, mówią, myślą że są słuchani, zwieszają głowy, nie zauważając, że wydłużają się im palce od stukania w klawiaturę, a jeśli coś się wydłuża, to coś musi się kurczyć. Czyżby chodziło o ilość szarych komórek?

Myślą, ba, są przekonani, że wiedzą dużo, czasem nawet wszystko, bo są na bieżąco, bo nie marnotrawią czasu na żywą rozmowę z człowiekiem, gdyż są łowcami i każdego dnia, i każdej nocy zarzucają sieci. I choć się do tego nie przyznają, cierpią na tą samą chorobę- na samotność.

Tymczasem już Cyceron odkrył, że „książka to najlepszy przyjaciel człowieka, biblioteka to świątynia jego myśli”.

W świątyni musi być błogosławiona cisza, lunatyczne światło wskazujące właściwą drogę, lekko odurzający zapach kadzidła, czerwone wino i ołtarz, przy którym w pokorze zasiadam i ofiaruję  swoje cierpienie i swój trud z odkrywania świata Bogu, otrzymując w zamian drugie życie. A kiedy zmęczą się oczy, dusza przesiąknięta potokami słów zacznie ciążyć, a umysł wypełni się lubczykiem i goryczą, otwieram okna i drzwi wiodące do ogrodu. Tam można przysiąść pod rosochatą wierzbą i zasłoniwszy oczy opuchniętymi powiekami, wyznać, że to jest mój dom, tu czuję się bezpiecznie, choć jak mawiał wielki wielbiciel życia i książek Ryszard Kapuściński „nie ogarniam świata”, ale pragnę, by świat mnie ogarnął.

Ktoś mógłby jednak zaprotestować: chwileczkę, jakie podwójne życie? Jakie poczucie szczęścia, czy bezpieczeństwa? Przecież wielu było takich, którym książki pomieszały w głowie, że wspomnę choćby o Fauście czy Kordianie.

Nie o takie życie tu jednak chodzi. Nie w tym rzecz, żeby pożyczać sobie życie od bohaterów literackich i co gorsza żyć ich życiem.  Mistrzostwo polega na tym, aby czerpać z ich doświadczeń i być bogatszym o ich przeżycia.

Jarosław Iwaszkiewicz mawiał: „Powiedz mi, jakie książki masz w domu, a powiem ci kim jesteś.” Dodałabym – pod warunkiem, że je przeczytałeś.

Skoro biblioteki kryją w sobie tyle skarbów, to dlaczego są jednym z najrzadziej odwiedzanych przybytków współczesnej cywilizacji? Być może niektórzy nie lubią zapachu lasu, być może niektórym nie po drodze, być może niektórzy boją się ciszy…? Być może.

Wiem tylko, że tak długo trwać będzie nasze człowieczeństwo, jak długo będą ludzie, których marzeniem i dążeniem będzie biblioteka z drzwiami wiodącymi do ogrodu. Utwierdzają mnie w tym przekonaniu słowa Wacława Potockiego: „Próżna ufność w marmurze/ próżna i w żelezie/ to trwa do skonu świata/ co na papier wlezie.”

      Dziś nie ma zakazanych ksiąg i nikt nie nasącza stronic trucizną. Tajemnice tego i innych światów trafiają pod strzechy. Spełniło się marzenie wieszcza. Tylko czy to wystarczy, aby myśl ludzka mogła żyć wiecznie? Ten ma klucz do wieczności, kto pomiędzy kartami ksiąg odnajdzie tajemne zaklęcie otwierające wrota tezaurusa.

 

 

Renata Diaków

Oddaj swój głos:
(10)
(>0)

Biznes »

3 lutego 2016 Regionalne Property Forum Katowice 11-12 lutego 2016 r. Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach   Główne tematy...
28 stycznia 2016 Europejski Kongres Gospodarczy po raz ósmy zagości w Katowicach Główne nurty tematyczne   Katowice, 28 stycznia...