Kalendarz » Polska

    Brak wydarzeń.

Bara bara gdzieś w Krakowie -bajka dla dorosłych

Autor: Regina Sobik 5 sierpnia 2013, Świerklany

Zwali go Smokiem Wawelskim

od góry gdzie miał mieszkanie

rykiem oznajmiał co rana

że już pora na śniadanie

 

A wybredny był okropnie

wciąż żądał większej ofiary

pogardzał drobną zdobyczą

choć mu kiszki marsza grały

 

Nic i nikt mu nie dogodził

gdyż dziewicy chciał skosztować

więc głowili się mieszczanie

jak by smoka zbajerować

 

Aż wpadli na prosty sposób

gdy król z ich wyboru szydzi

-ofiarą nich będzie Dama

a smok i tak niedowidzi-

 

Niewiasta chociaż odważna

widzi że to nie przelewki

stwór założył okulary

spodziewał się młodej dziewki

 

Teraz nie może uwierzyć

z bliska Pani się przygląda

-chyba mnie tu ktoś wykiwał

ta na Pannę nie wygląda-

 

Jak nie wrzaśnie zionąc gniewem

-co to ma być stara ciotka

nie taka była umowa

a ja rozpoznam podlotka-

 

Niewiasta sprytna niegłupia

o co chodzi w mig pojęła

wdzięcząc się i przymilając

fartuszek powoli zdjęła

 

Smok wytrzeszczył wielki gały

nawet zapomniał o głodzie

czegoś takiego nie widział

ślinka cieknie mu po brodzie

 

-Jesteś piękna cudna moja

pokaż więcej bardzo proszę

uchyl rąbka swej spódnicy

dostaniesz za to dwa grosze-

 

-Co dwa grosze rozpustniku

może przejdzie ci ochota

gdy zażądam za ten pokaz

futerko z perskiego kota-

 

-Futro mówisz a co mi tam

nie wykiwasz mnie kochana

zdejm pończoszki niech zobaczę

krągłe niewieście kolana

 

Dama łasa na te słowa

komplementów tak spragniona

chociaż kobietą stateczną

teraz czuła się spełniona

 

Szybko ściągnęła pończoszki

powabnie bluzkę rozpięła

powolutku nawet z gracją

długą kieckę z siebie zdjęła

 

Straszny stwór cały dygocze

nie spuszczając damy z oka

gdy ta na wpół rozebrana

wnet przysiadła się do smoka.

 

-Schrup mnie dzisiaj na śniadanie

skoro twa fantazja taka

dla ciebie jestem uległa

nawet słabsza od robaka

 

A co się tam potem działo

długo by tu opowiadać

baraszkowali aż miło

co tam ludzie..będą gadać

 

Gdy obiadu przyszła pora

zasnął smok z wyczerpania

Dama szepce mu do ucha

-jestem w tobie zakochana

Gołąbeczku zrobię obiad

a ty odsapnij chwileczkę

potem pójdziemy na spacer

tylko wezmę nową kieckę-

 

-Gwałtu rety już nie mogę

ledwom żywy jak ta mucha

daj mi spokój nie dam rady

za chwilę wyzionę ducha-

 

-Kochanieńki nie odpuszczę

od Rady jestem przysłana

obiad spacer bara bara

będzie pięknie aż do rana-

 

Na to jęknął smok żałośnie

coś go chyba zabolało

padł na ziemię jak rażony

serduszko nie wytrzymało

 

Cieszy się rzesza krakowian

dama smoka wykończyła

będzie sławną bohaterką

to nic że cnotę straciła

 

Regina Sobik

 

 

 

 

 

 

Oddaj swój głos:
(16)
(>3)

Biznes »

3 lutego 2016 Regionalne Property Forum Katowice 11-12 lutego 2016 r. Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach   Główne tematy...
28 stycznia 2016 Europejski Kongres Gospodarczy po raz ósmy zagości w Katowicach Główne nurty tematyczne   Katowice, 28 stycznia...