Kalendarz » Polska

    Brak wydarzeń.

Poeta? Wierszokleta?

14 sierpnia 2013,

     Otrzymałam ostatnio e-maila od życzliwego poety informującego mnie, że wiersze umieszczane na portalu niewiele mają wspólnego z poezją, z TĄ POEZJĄ.

     Dla mnie Muza ta w kusej sukience, na bosaka hasa sobie po łąkach i lasach czasem zagląda do domu lekarza, innym razem zatrzyma się u starszej pani mieszkającej pod lasem, a i nie pogardzi malarzem samoukiem czy gospodynią domową, że nie wspomnę o radnej, pani z tytułami naukowymi czy panu mecenasie. Piszą wielcy i mali. Ci z tytułami naukowymi i ci z małych miejscowości. Wiersze w naszym kraju pisze podobno 800.000 osób. Dużo? Mało? Zależy od przelicznika, skali i systemu porównawczego. Dla porównania – po sąsiedzku Rosja jest jedynym krajem na świecie, gdzie poeci zarabiają pisząc dobra poezję. Od wieków poezja, balet i kilka innych sztuk pięknych Rosja doceniała, i to jej zostało – i dobrze im tak.  W Polsce poezji się nie czyta, bo trudno ją zrozumieć – takie jest zdanie wielu ludzi.

     Znani poeci też kiedyś zaczynali od szuflady J, a jednak niektórzy doczekali się Nobla.

Poeci … wielu z nich wkłada swe wiersze do szuflady, czasem pokazują komuś zaufanemu, bliskiemu, bywa, że ośmielą się drżącym ruchem wyjąć wiersz z głębi szuflady i wyślą go w świat. Wystraszeni, spoceni i zaciekawieni. Każdy jest ciekaw oceny innych. Każdy chciałby mieć potwierdzenie że to, co tworzy,  jest coś warte, lub, że to nie ta Muza jest jego kochanką.

     Z tą oceną bywa różnie – dobrze, jeżeli trafią do Angory w łapki pana Mateusza Koprowskiego. Jego rzetelność, uczciwość oceny i dystans warte są każdej ceny. Nie jestem poetką, więc nie mam powodu mu schlebiać. Szanowany znawca tematu w sposób wyważony, z ogromną kulturą odnosi się do piszących. Nie obraża, a wskazuje, koryguje, prowadzi. Z pewnością czyta tygodniowo mnóstwo wierszy, zastanawia się… niektóre nagradzając drukiem. Wiem to z opinii wielu poetów wysyłających mu swe wiersze. Bywa, że nie odpisuje – brak odpowiedzi jest też odpowiedzią. Tyle o nim, niejako przy okazji. Wracajmy do poezji.

     Poraża mnie to, że bywają i tacy, którzy w sposób mało kulturalny bluzgają dzieła innych. Jeżeli jest to konstruktywna ocena wiersza – ok, natomiast jeżeli niszczy się autora – z tym już trochę gorzej.

Oczywiście wiele z tych „dzieł” nie powinno wydostać się nigdy z szuflady, jeżeli już to celnym ruchem powinny trafić do kosza.  Czasem na pytanie: dlaczego nie ma mojego wiersza odpisuję – stać pana/ią na więcej – ten jest hmm, nieco niedopracowany. Nie jestem w tej materii uczoną, specjalistką, a jedynie praktykiem (czytaj: czytelnikiem-miłośnikiem poezji). Lubię czytać poezję, lubię wiersze dobrze sklecone, niewydumane, nienapuszone i nadęte. Lubię m.in. limeryki, fraszki, liryki. Lubię, gdy w wierszu jest zachowany rym i rytm. Lubię, gdy słowa płyną, a nie stękają pod ciężarem wydymania i wydumania poety piszącego z piórem w jednej a encyklopedią czy mitologią w drugiej ręce. Lubię, gdy wiem, o czym jest ten wiersz, a nie muszę domyślać się, co poeta miał na myśli.

I tu przywołam anegdotkę o Adamie Mickiewiczu:

Na lekcji polskiego nauczyciel zadaje uczniom zadanie:

- macie 5 minut na wymyślenie, co Mickiewicz miał na myśli mówiąc w omawianych Dziadach: 40 i 4. Sam usiadł spokojnie za biurkiem i czeka. Minął czas – uczniowie czytają - spekulacje uczniów mogłyby zaskoczyć wielu …

Po przeczytaniu najciekawszych i najbardziej zaskakujących nauczyciel odparł: - a czy nikt z was nie doszedł do tego, że użył czterdzieści i cztery dlatego, że to był najwłaściwszy rym, który przyszedł mu do głowy?

“Z matki obcej: krew jego dawne bohatery,

a imię jego będzie czterdzieści i cztery”,

(część III Dziadów A. Mickiewicza).

Nie jestem miłośniczką tzw. rymów częstochowskich. Chciałabym by piszący mieli możliwość uczenia się poprzez porównanie  z innymi, zawsze lepszymi od siebie. Kiedyś usłyszałam zdanie – najprawdopodobniej wypowiedziane przez Jacka Cygana, że „dawniej teksty piosenek pisali tekściarze”. A dzisiaj każdy, kto umie pisać. Jednak gdzieś kandydaci na  poetów winni szlifować swe umiejętności, wszak praktyka czyni mistrza.  Poeta czytając wiersze innych autorów porównuje je ze swoimi, bywa że zastanawia się:  dlaczego wiersz tego konkretnie autora do niego trafia, przemawia, a tamten – nic nie mówi? Może wtedy szuka przyczyn, porównuje, uczy się i doskonali. Wszystko w naszym życiu podlega ocenie. Codziennie dokonujemy tysięcy, mniej lub bardziej świadomych wyborów. Porównujemy, oceniamy i wybieramy. Czasem upraszczamy selekcjonując natłok informacji.

Portal ma za zadanie dać prawo porównania wszystkim autorom (zarówno autorowi, jak i Egminowiczowi) i jednocześnie prawo wyboru:

- tak – to chcę czytać, tego autora lubię,

- nie – tego nie chcę, bo …

Portal jest dla takich, jak Szymborska, Mickiewicz czy Norwid, Pawlikowska-Jasnorzewska czy Szelburg-Zarębina, by wspomnieć piękno ich poezji, kunszt wyrażania emocji. Także, by ich następcy mogli równać do najlepszych. Jest dla tych, co skutecznie (w pięknym stylu) idą w ich ślady, jak i dla miłośników poezji nowatorskiej. Jest też dla stawiających pierwsze i kolejne kroki i kroczki na tej drodze. Daje szansę wszystkim chętnym nie dzieląc ich na lepszych i gorszych. To zadanie pozostawia wszystkim zainteresowanym czytelnikom. Takie życie. Coś się podoba lub nie.

Autor na tle swej miejscowości może być uznawany za poetę, na tle kraju … może to wyglądać zupełnie inaczej.

Co innego rymowanka z okazji ślubu, pogrzebu czy imienin, a co innego wiersz w sposób bywa prosty, ale tkliwy ukazujący piękno naszej ziemi czy duszy, pragnienia, smutki, uniesienia.

Proszę zauważyć, że w naszym kraju utarło się przekonanie, że poeta musi cierpieć (a przynajmniej powinien), przeżywać, rozpaczać. A przecież można cieszyć się miłością, czasem rozstaniem , kolorem kwiatów i chwilą. Nie musi być tragedii, by powstał dobry wiersz.

Wielu piszących pod wpływem druzgocącej krytyki rezygnuje z powołania, inni zaś zmuszają się do pisania, bo to tak pięknie być poetą, artystą.

    Portal stara się pokazać wszystkich tych, którzy faktycznie mają w tej materii coś do powiedzenia. Jeden wiersz jest bardzo dobry, drugi lepszy od innych tego samego autora, jeszcze inny fatalny, nieprzemyślany, niedopracowany. System oceny „łapki” pozwala innym poetom czy czytelnikom wyróżnić lub skrytykować bez urażania, obrażania, a czasem poniżania innych.

Portal nie przewiduje komentarzy – anonimowość wpisów sprawia, że ich poziom bywa żenująco niski i płaski. Co innego merytoryczna ocena, a co innego danie upustu swej pseudo elokwencji.

Ocena łapka w dół, łapka w górę daje większą szansę obiektywizmu – chyba, że ktoś w zawziętości serca swego codziennie z uporem godnym lepszej sprawy będzie notorycznie stawiał swemu konkurentowi minusowe łapki – tego nie unikniemy, ale może takich pseudo poetów/pisarzy tu nie spotkamy, a dobry wiersz czy opowiadanie i tak się obroni. Bywa też, że ktoś zazdroszcząc będzie niszczył innego, tylko dlatego, że ów lepiej pisze, jest bardziej poczytny, ma talent, a nie tylko potrzebę „… czasami człowiek musi, inaczej się udusi …”  z wdziękiem śpiewał pan Jerzy Stuhr.

Portal www.egminy.eu Bardzo Prywatny Portal Ludzi Ciekawych pokazuje wszystkie utwory i nie unika tła, na którym powstały. Wystarczy popatrzeć na biały kolor – jego biel najlepiej widać na tle innych kolorów, a zwłaszcza innej bieli, głównie tej bardziej szarej.

Z wyrazami szacunku

Jadwiga Wierzbicka

biuro@egminy.eu

Oddaj swój głos:
(39)
(>0)

Biznes »

3 lutego 2016 Regionalne Property Forum Katowice 11-12 lutego 2016 r. Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach   Główne tematy...
28 stycznia 2016 Europejski Kongres Gospodarczy po raz ósmy zagości w Katowicach Główne nurty tematyczne   Katowice, 28 stycznia...