Polska: Grudziądz

Lucjan Kydryński

pamiętajcie o ogrodach

Marek Różycki jr.

 

 

LUCJAN KYDRYŃSKI – Arystokrata Estrady

 

 

Lucjan Kydryński dla wielu pokoleń był wzorem elegancji, kultury słowa, poczucia humoru, Dobrego Smaku. Kilkanaście razy prowadził festiwal w Sopocie (w tym raz z synem Marcinem). Został też, jako jedyny nie piosenkarz, uhonorowany Bursztynowym Słowikiem w 2003 roku.

 

Urodzony 6 stycznia 1929 w Grudziądzu – polski dziennikarz, konferansjer, prezenter sceniczny, publicysta – Osobowość Sceniczna - zmarł 9 września 2006 w Warszawie w wieku 77 lat. Przyczyną śmierci słynnego konferansjera i znawcy muzyki była miażdżyca. Mimo, iż wiadomo było, że choruje, Jego śmierć była zaskoczeniem nawet dla najbliższych przyjaciół.

 

„Byłem bardzo zaskoczony, choć wiedziałem o jego chorobie. To wielki żal, z Lucjanem łączą nas całe lata wspólnych występów i przyjaźni" – powiedział był zasmucony wielce Jerzy Połomski, bliski przyjaciel rodziny Kydryńskiego i świadek na jego ślubie z piosenkarką HALINĄ KUNICKĄ. "Był wzorcowym konferansjerem. Nigdy nie przyłapałem go na niepotrzebnych słowach" – wyznał Jerzy Połomski.

 

Lucjan Kydryński - intelektualista, erudyta, dziennikarz i konferansjer. Twórca audycji radiowych, wieloletni felietonista „Przekroju”. W 1997 roku wydał swoją autobiografię „Życie wśród gwiazd”. Halina Kunicka – wybitna piosenkarka, obdarzona niezwykłym głosem, wydała ponad 12 płyt. Gdy postanowili być razem, musieli zrezygnować ze swoich poprzednich związków. Choć była to trudna decyzja, zaryzykowali. Początki nie należały do łatwych. Ale okazało się to bardzo udane, kochające się i dopełniające niejako małżeństwo, jakich dziś, niestety, ze świecą szukać i to nie tylko w świecie show biznesu…

 

"Lucjan Kydryński słynął z zabawnych wypowiedzi i ciętych komentarzy. Wśród przypisywanych mu wypowiedzi jest między innymi: „Jeśli, żeby zarabiać podwójnie, trzeba dwa razy tyle pracować, to nie widzę, gdzie tu jest jakiś zysk…?”, „Najlepszym środkiem na schudnięcie jest 2 kilo zwykłego grochu. Wysypuje się go codziennie przez okno, a potem zbiega na ulicę i zbiera” oraz „Majątek małżeństwa składa się: z tego co mężowi udało się zaoszczędzić i z tego, co żonie nie udało się wydać" -- pisała o zmarłym "Gazeta Wyborcza".

 

Kydryński był dla mnie wzorcem Arystokraty Słowa, Mistrzem pokazującym, jak się Zachowywać na Estradzie, na co zwrócił mi uwagę mój Ojciec. Przeprowadził z Nim dwie rozmowy w Krakowie dla „Życia Warszawy”. Relacjonował mi później, że nasz Arystokrata Estrady, dziennikarz muzyczny - miał ogromne poczucie Humoru, Błyskotliwy Intelekt i świetnie realizował festiwalowe żarty, częstokroć wymyślane przez samego Jerzego Gruzę.

 

Choć byłem jeszcze bardzo, bardzo młody, do dziś dnia pamiętam Jego zapowiedź występu „ognistej Hiszpanki” kipiącej seksem, Conchity Bałtisty : „A teraz…, w oka mgnieniu – u mężczyzn 40 stopni w cieniu…!” Dopiero znacznie, znacznie później dowiedziałem się, co znaczy... kobieta „kipiąca seksem”… :D *

 

To był pamiętny IX Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Sopocie, na którym otrzymała ona 3. nagrodę w „Dniu Polskim” za wykonanie piosenki "Bałałajka" oraz nagrodę publiczności za jej piosenkę "Será el amor"… Ten festiwal zapamiętałem także dlatego, że jedną z piosenkarek do tego stopnia zawładnęła trema, że biedaczka uciekła sprzed mikrofonu… Było mi bardzo przykro, bowiem „wszedłem w jej buty” (od dziecka miałem dar empatii) i aż sam poczerwieniałem przed telewizorem. Oczywiście i ten festiwal oglądaliśmy wspólnie, razem w willi „Cichej”, w mieszkaniu prof. Karola Kłosowskiego, gdzie był telewizor.

 

"Z nim stawiałam swoje pierwsze kroki na estradzie. Pozostała po nim wielka pustka w świecie estrady i muzyki. To był wspaniały człowiek" - mówiła o zmarłym Krystyna Loska, słynna przed laty prezenterka telewizyjna, która wielokrotnie miała okazję współpracować z Lucjanem Kydryńskim.

 

Widać Blask Lucjana Kydryńskiego - szczególne z perspektywy obecnych czasów Amatorstwa, Dyletanctwa, Celebryckiego Tandeciarstwa, Wielkiego Tupetu Ignorantów, którzy swe chwilowe „zaistnienie” w masowej wyobraźni - zawdzięczają jeno wszechwładnym Układom, Żelaznym Łokciom i Skandalom, którymi – niczym kajdankami – przykuwają uwagę publiczności oglądającej, słuchającej, czytającej… Ale, jak rejestruję, już i te zabiegi się „przejadły”. Być może – niebawem - zaczną występować nago…?!

 

Kydryński na stałe wpisał się w historię sopockiego festiwalu. W swojej karierze poprowadził kilkanaście edycji tej imprezy. W latach 60 i 70. na scenie w Operze Leśnej towarzyszyły mu między innymi: Irena Dziedzic, Krystyna Loska, Bożena Walter, Edyta Wojtczak i Lucyna Winnicka. W 1988 r. w prowadzeniu koncertu pomagał m.in. syn Marcin.

 

-- Para: Irena Dziedzic i Lucjan Kydryński, najbardziej utkwiła mi w pamięci - pisał w swoim "Telewizyjnym alfabecie wspomnień" JERZY GRUZA wspominając Festiwal Sopocki. -- Być może dlatego, że rywalizacja między tymi ówczesnymi "personalities" rozpalała spory, domysły i plotki. To było dwoje ambitnych, inteligentnych ludzi, których Osobowości przeważały często to, co było samą zawartością festiwalu: czyli śpiewania z orkiestrą. Jakoś pasowali do siebie, mimo że prywatnie nie przepadali za sobą. Ale ich obecność na estradzie nadawała całemu wydarzeniu pewien charakter Spotkania Towarzyskiego.

 

-- Publiczność miała poczucie, że jest (z całą celebrą) ZAPROSZONA na to spotkanie. Czuła się ZASZCZYCONA. A jeszcze, gdy Irena zatańczyła z Demisem Roussosem podczas koncertu, wszyscy oszaleli…. Później, gdy zmieniali się organizatorzy festiwalu, zaczęto wydziwiać z ludźmi, których lansowano w roli konferansjerów. Aktorzy, redaktorzy, piosenkarze, dyrektor wydziału kultury z Gdańska, a nawet reżyser festiwalu na jubileuszowe wydanie, czyli Jerzy Gruza… Było lepiej, było gorzej, ale już NIGDY TAK, jak za czasów Lucjana i Ireny – zakończył swą wypowiedź-ocenę-wspomnienie wybitny Fachowiec, reżyser, scenarzysta, pisarz Jerzy Gruza.

 

--------------------------------------------------------------

 

Lucjan Kydryński był również cenionym dziennikarzem prasowym, radiowym i telewizyjnym, autorem programów muzycznych. Wieloletni felietonista w słynnego (starego) „Przekroju”, w którym prowadził między innymi dział recenzji filmowych podpisywanych pseudonimem literackim „Aleksandra”. Redaktorem Naczelnym krakowskiego „Przekroju” był wówczas legendarny MARIAN ELIE (Marian Eile używał pseudonimów: Marian Eile-Kwaśniewski Bracia Rojek, Krecia Pataczkówna, Lord Gallux, Makaryn z Cedetu, Martin Nabiałek, mgr Kawusia, Salami Kożerski; ur. 7 stycznia 1910 we Lwowie, zm. 2 grudnia 1984 w Krakowie).

 

Należy także pamiętać, że Lucjan Kydryński w krakowskiej rozgłośni Polskiego Radia PR I - prowadził bardzo popularne wśród słuchaczy audycje : „Wiolinem i basem” oraz słynną „Rewię Piosenek”.

 

Lucjan Kydryński jest także autorem kilkunastu książek, między innymi monografii George'a Gershwina i Johanna Straussa. Będąc wieloletnim konferansjerem duetu fortepianowego Marek i Wacek, napisał znaczącą monografię tego duetu „Marek i Wacek: historia prawdziwa”.

 

Niektóre tytuły Jego książek : „Przejazdem przez życie...: kroniki rodzinne”, „Przewodnik operetkowy: wodewil, operetka, musical”, Polskie Wydawnictwo Muzyczne, Kraków, „Przewodnik po filmach muzycznych”, PWM, Kraków; „Usta milczą dusza śpiewa. Opowieść o życiu i twórczości Franciszka Lehára”. Warszawa: Wyd. Radia i Telewizji, 1992.

 

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

 

PS.

 

KINDERSZTUBA - (niem. Kinder – dzieci; Stube – pomieszczenie, pokój) – potoczna nazwa wyniesionego z domu (z dzieciństwa) starannego wychowania, obycia, wykształcenia; umiejętność zachowania się, ogłada towarzyska; szarmanckość. Patrz: Lojalność, Etyka, Stosunki Międzyludzkie. Szacunek w opozycji do Bufonady, Buty, Braku Pokory oraz – obowiązującego obecnie - Schamienia Rozsianego.

 

 

więcej o: Marek Różycki jr.

marrjr@interia.pl       

http://www.egminy.eu/ludzie-ciekawi,czytaj/624/Marek++R%C3%B3%C5%BCycki+jr-R%C3%B3%C5%BCycki+jr.html