Polska: LUBELSKIE

Kabaret Ani mru mru

Ludzie sceny

Miejski Dom Kultury w Łaziska Górnych zaprasza...

---------------


Pochodzą z Lublina. Nie są spokrewnieni. Największe przystojniaki wśród kabareciarzy i najlepsi kabareciarze wśród przystojniaków. Kupują serca widowni od pierwszego wejrzenia, zwłaszcza jej damskiej części.
Są zaprzeczeniem stwierdzenia, że najbardziej beznadziejny zespół rockowy ma więcej gotowych na wszystko fanek niż najlepszy nawet kabaret. Ani Mru Mru mają mnóstwo fanek i fanów w całym kraju. A także poza nim.

    Marcin Wójcik
    Znany też jako Stanisław Dziąsło. Pomysłodawca i założyciel formacji. Najpopularniejszy tleniony blondyn w Polsce.
    Michał Wójcik
    Kabareciarz i mim w jednej osobie. Obdarzony niezwykłym urokiem osobistym. Potrafi z przekonaniem zagrać zarówno Tofika, jak i gumową lalkę.
    Waldemar Wilkołek
    Dźwiękowiec, osoba "do wszystkiego" i podpora moralna grupy. No cóż... jaka podpora, taka moralność...

 

14 marca 2015 r. o godz. 17.00 oraz 19.30 (dodatkowy występ - bilety na tę godzinę dostępne będą w sprzedaży w MDK od 2 lutego)

 

w sali widowiskowej MDK wystąpi

KABARET ANI MRU-MRU

 który zaprezentuje nowy program

„Jak się nie da, a bardzo się chce... to można!"

 

Bilety w cenie 50 zł (parter) i 40 zł (balkon)

do nabycia w sekretariacie MDK.

 

„Jak się nie da, a bardzo się chce… to można!” to widowisko, z wszystkim, co w kabarecie najlepsze – atrakcyjnie dobrane tematy skeczy, niepodrabialna gra i pointy trafiające w punk, wszystko podane w charakterystycznej dla Ani Mru-Mru najlepszej jakości. Widzowie będą mogli poznać życie zarówno szczęśliwego narzeczonego jak i niezadowolonego męża, znajdzie się coś dla miłośników zwierząt, ale i fani sportów walki nie będą pominięci. Część spośród wybranych skeczy była zaprezentowana podczas ubiegłorocznego festiwalu RYJEK, z którego kabaret Ani Mru-Mru wrócił z większością możliwych od zdobycia nagród, co może być doskonałą rekomendacją poziomu najnowszego programu. Najlepiej jednak wyrobić sobie własną opinię i zobaczyć „Jak się nie da, a bardzo się chce… to można!” na żywo.