Kalendarz » ZACHODNIOPOMORSKIE

    Brak wydarzeń.

Eco-Biznes » ZACHODNIOPOMORSKIE

             Człowiek z otwartym umysłem jest bardziej tolerancyjny, kreatywny, innowacyjny - piszą organizatorzy Kongresu Kultury Pomorza Zachodniego - pierwszej na Pomorzu Zachodnim publicznej debaty o kulturze, która będzie okazją, by zdefiniować na...
Trzecia edycja targów, w ramach których firmy i instytucje z branży dziecięcej prezentują kompleksowo swoją ofertę, spotykają się z rodzicami, udzielają porad. Dla rodziców targi są miejscem uzyskania rzetelnych informacji o produktach dostępnych na rynku, konsultacji z ekspertami z zakresu zdro...
Międzynarodowe Targi Szczecińskie Sp. z o.o. ul. Struga 6-8 70-777 Szczecin tel. 91 464 44 01 fax 91 464 44 02 office@mts.pl
Od kilku lat Piknik nad Odrą jest produktem turystycznym samym w sobie. Równie bogaty program mają nieliczne imprezy targowe w Polsce.   W ubiegłym roku w Pikniku nad Odrą udział wzięło ponad 200 wystawców, imprezę odwiedziło kilkadziesiąt tysięcy osób. Wiodącą marką Pikniku nad Odrą s...

WIELCY AKTORZY W MAŁYCH FORMACH OBŁOCZNI CZYLI SEN CHOPINA

18 lutego 2013, ZACHODNIOPOMORSKIE

23 lutego 2013 roku godz. 18.00 w Zamku Ksiażąt Pomorskich w Szczecinie

WIELCY AKTORZY W MAŁYCH FORMACH OBŁOCZNI CZYLI SEN CHOPINA

 

 

OBSADA

OLGIERD ŁUKASZEWICZ

HENRYK TALAR

GRZEGORZ WALCZAK

AUTOR

GRZEGORZ WALCZAK

poeta, prozaik, dramaturg, doktor filologii polskiej jest autorem sztuk teatralnych

MUZYKA

FRYDERYK CHOPIN

OPRAWA MUZYCZNA

MARTA SOŁEK MŁYNARCZYK (wokal, sarangi, kamancze gadułka, er hu, morin-hur, suka fidel)

SEBASTIAN WIELĄDEK (kaval, tarogato, lira korbowa, ney, bansuri, duduk, szałamaje, harmonia deptana)

GWIDON CYBULSKI (wokal, balafon, bęben, cymbały)

EWA BEATA OSSOWSKA (Fortepian)

O spektaklu Grzegorza Walczaka pt. „Obłoczni” i artystach w nim występujących:

Największą zaletą przedstawienia jest muzyka Chopina (we fragmentach też Juliana Fontany - przyjaciela, kopisty, wydawcy i sekretarza osobistego Fryderyka Chopina) w niezwykłej etnicznej aranżacji Marii Pomianowskiej, multiInstrumentalistki, znanej na świecie i koncertującej wciąż na niemal wszystkich kontynentach. W Japonii, gdzie mieszkała przez 5 lat wraz z mężem ambasadorem Polski, trzykrotnie występowała na dworze cesarskim.

 26 listopada 2011 roku otrzymała nagrodę za swą pracę artystyczną dla Mazowsza z rąk Marszałka Województwa Mazowieckiego A. Struzika, a kilka dni później 28.11.2011 roku za całą swą działalność artystyczną Srebrny Krzyż Zasługi od Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.

Możemy się również pochwalić najwybitniejszymi aktorami polskiego teatru, kina, telewizji i radia, którzy biorą udział w mojej sztuce. W roli Chopina występuje Olgierd Łukaszewicz, a w roli Juliana Fontany Henryk Talar. Aktorzy Ci 5.12 2011 r stali się zdobywcami najwyższych wyróżnień Teatru Polskiego Radia: Wielki Splendor został wręczony  Henrykowi Talarowi, a  Wielki Splendor Splendorów Olgierdowi Łukaszewiczowi. Tak się złożyło, że wszyscy ci nagrodzeni wykonawcy - aktorzy i Maria Pomianowska - razem występują tylko w naszym spektaklu Obłoczni...

Prapremiera odbyła się w Teatrze Praga (w siedzibie Fabryki Trzciny).

Do tej pory zagraliśmy sztukę czterokrotnie i uzyskaliśmy cztery znakomite recenzje. Po każdym z naszych występów, co potwierdzają recenzje, następowała owacja na stojąco i wielokrotne bisy. Ostatnio w Teatrze Za Dalekim zabrakło miejsc dla zgromadzonej publiczności. Widać z tego, że jest zapotrzebowanie na naszą sztukę, która charakteryzuje się pełną oryginalnością i pod względem tekstowym, i tym bardziej muzycznym (gdzie klasyczny fortepian chopinowski "toczy bitwę" z niezwykłymi etnicznymi parafrazami Marii Pomianowskiej na różnych dawnych i egzotycznych instrumentach z pozycji muzyki i różnorodnych kultur narodów i plemion 5. kontynentów).

 Sztuka nasza nie traktuje tematu chopinowskiego w sposób jubileuszowo-akademijny, nie jest też utrzymana w patetycznym tonie, ma momenty swobodne, a nawet żartobliwe.

 Konflikt dramatyczny opiera się na najnowszych zdobyczach wiedzy - na nowoodkrytych i niedawno opublikowanych przez Magdalenę Oliferko listach Chopina i listach Fontany - jest jednak osadzona w intrygującej szerszą publiczność formule fantasy, konkretnie w formie dialogów po śmierci obu muzyków.

   Utwór ten został nagrany w styczniu 2012 r w formie słuchowiska w Teatrze Polskiego Radia.                                                                                                     

RECENZJA ELZBIETY KISIELEWSKIEJ  - SĘPICA teatralna

„Obłoczni” z Łukaszewiczem i Talarem – mnóstwo tu wyrafinowanego dowcipu, cudownych niuansów, subtelności i półtonów.

Środa, 6 kwietnia. To nieprawda, że potrafię się bawić tylko z Wojewódzkim! Onegdaj rzuciłam się w wir mądrej i wysmakowanej zabawy na „Obłocznych” Grzegorza Walczaka, autora scenariusza i współreżysera, w wykonaniu Olgierda Łukaszewicza i Henryka Talara, z towarzyszeniem wspaniałych, zaskakujących aranżacji etno Marii Pomianowskiej.

Zabawiali mnie dwaj szacowni nieboszczycy: Szopen i jego wieloletni przyjaciel Julian Fontana. W znakomitym pomyśle „fantazyjnego snu”, z „podobłocznej przestrzeni” opowiadali o wydarzeniach, związanych z Szopenem na „ 5 kontynentach” i w ciągu dwu setek lat, przez cesarza Japonii do muzycznego recenzenta Wyborczej włącznie.

Cóż za wyrafinowana to była zabawa: tekstem, muzyką i aktorską interpretacją! Cienka i koronkowa – non stop uśmiechaliśmy się pod wąsem, z głęboką satysfakcją zaspokojonych, teatralnych smakoszy. A spod delikatnej struktury tego scenicznego żartu wybrzmiewało kilka ważkich pytań. O istotę sławy, talentu i … działalności Złego, szatana zazdrości.

Bowiem dwóch przekomarzających się rozkosznie nieboszczyków łączyła, jak się okazało z listów Fontany, wydanych przez Magdę Oliferko, nie tylko piękna przyjacielska więź. Rozdarty wątpliwościami geniusz, dążący do stworzenia muzyki absolutnej, był także… salonowym lwem i rozkapryszonym tyranem, wykorzystującym tych, którzy go kochali.

Także Fontanę. Ten kopista Szopena, jego wydawca i popularyzator, też kompozytor, widzi wielkość muzyki przyjaciela, ma dla niego podziw i uwielbienie, ale jest nieszczęśliwy. Czuje się przez Szopena niedoceniany, pomijany w życiu towarzyskim, pozbawiony jego wsparcia w trudnych chwilach. Służy mu cierpliwie, znosi kaprysy, ale do czasu. Gorzki żal ciągle łajanego i zawiedzionego rodzi kłótnie, wzajemne pretensje i demaskacje – i to właśnie stanowi materię tego spektaklu, świetnego kolażu emocji i … dźwięków.

Bo muzyka Szopena w aranżacji etno, grana na przedziwnych instrumentach, uczyniła ten projekt zaskakującym, zadziwiającym i na wskroś nowoczesnym. W aranżacjach Pomianowskiej usłyszeliśmy ich nieomal magiczne współbrzmienie. Gdy Szopen słucha uważnie jednego z instrumentów etno, zdajemy sobie sprawę, że jego ukochane dźwięki mazowieckie to przecież także etno! A trzeba wiedzieć, że płyta Pomianowskiej ”Chopin na 5 kontynentach” znalazła się w tym roku na 5 miejscu światowej listy przebojów etno music!

Półtoragodzinny spektakl cały czas trzyma w napięciu. Pomysł zrobienia go w formie teatralnej próby w połączeniu ze śmiałym eksperymentem muzycznym narzucił naturalny dystans do granych postaci. Łukaszewicz i Talar rozegrali je po mistrzowsku: subtelnie i niuansowo - w intonacjach, zawieszeniach głosu, uśmiechach, zatrzymanych gestach. Co było niezbędne także dlatego, że scenariusz zawiera delikatne, niespodziewane sugestie. Przyjaźń była szczera i głęboka, ale skądże w niej nuty zazdrości? Co znaczy wypominanie Szopenowi jego młodzieńczej bliskości z Tytusem Woyciechowskim? Czy „Julisiu, kochanie moje”, i „Jedyny Juleczku, Julisiu moja” – to tylko zwyczajowe zdrobnienia, tylko giętki dowcip, przewrotne igranie Szopena z przywiązaniem Fontany?

Mnóstwo w tym skromnym spektaklu wyrafinowanego dowcipu, cudownych niuansów, subtelności i półtonów, tak rzadkich dzisiaj na scenie. My, widzowie 50+ bardzo to sobie cenimy, prawda?

                                                                    

Recenzja - Janusz Termer

Chopin brzmi(ał) w Trzcinie (i na Smolnej)

Byłem w teatrze - co mi się ostatnimi czasy rzadko zdarza, m. in. ze względu na komercyjną miałkość wielu stołecznych spektakli -  i nie pożałowałem. Ba, nawet podążyłem za tym bezdomnym przedstawieniem z Fabryki Trzciny na Pradze do Śródmieścia (lud wejdzie do śródmieścia) na ulicę Smolną, gdzie przygarnął je tamtejszy Dom Kultury.

A oto dlaczego...

Otóż sztuka, na którą zostałem zaproszony –  Obłoczni, czyli Sen Chopina – autorstwa Grzegorza Walczaka okazała się dziełkiem całkiem sympatycznym i wartym wysiłku wyjścia z domu. Oparta jest ona, choć nie jedynie, na swoistym, a wydobytym z ksiąg starych i nowych, "korespondencyjnym dialogu" między samym Fryderykiem Chopinem i Julianem Fontaną - kopistą, sekretarzem, wydawcą, a przede wszystkim rówieśnym przyjacielem naszego Mistrza -  z wplecioną, w tę wzajemną między nimi "grę", muzyką Fryderyka: i to w niezwykłej aranżacji - czytelnej parafrazie autorstwa Marii Pomianowskiej. Słyszymy tu też piękne wykonania pianistki z Filharmonii Narodowej - Ewy Beaty Ossowskiej - fragmentów oryginalnej muzyki i Chopina, i Fontany. Nie jest to zwykła ilustracja muzyczna do tekstu, ani nie są to przypadkowe wstawki. Materia słowna i muzyczna zostały potraktowane równoważnie.

Obłoczni, czyli Sen Chopina w obydwu tych dziedzinach stanowią próbę zupełnie odmiennego podejścia do życia i dzieła Chopina, niż miało to miejsce w większości okolicznościowych, zeszłorocznych rocznicowych programach, wyraźnie je w wielu elementach przerastając (aranżacje muzyczne, zaskakujące "rozmowy" obu postaci, humor i dystans). Może dlatego twórcy spektaklu wyłamali się także nieco, z przyjętego jako oczywisty, zeszłorocznego kalendarza, choć premiera odbyła się jeszcze 8 listopada w ubiegłym roku (Teatr Praga, w Fabryce Trzciny),i gotowi są grać nadal, jeśli znajdą życzliwych sponsorów...

Siłą tego spektaklu - poza znakomitym aktorstwem obydwu zaproszonych przez Grzegorza Walczaka tuzów polskiej sceny, czyli Henryka Talara i Olgierda Łukaszewicza - jest oryginalność muzycznego wykonania i pomysł nie tylko słownego konfliktu, zawartego w scenariuszu, swego rodzaju iskrzącego starcia między Chopinem a Fontaną, ale również przeniesienie go do warstwy muzycznej. "Spór" ten - jako swoista Fontany zemsta zza grobu nad genialnym przyjacielem - wyraża się w spontanicznej "presji" muzycznych instrumentów etnicznych z różnych części świata i egzotycznych kultur –  w postaci brzmieniowych "przeróbek" Marii Pomianowskiej, z całym arsenałem stylistycznym jej zespołu, wobec nieskazitelnej czystości chopinowskiego oryginału fortepianowego. Pojednanie „pojedynkujących się”, wielkiego i małego, kompozytorów następuje w puencie, oczywiście w wyniku muzyki, której żywioł jednoczy ich i uspokaja jak śmierć.

Rzecz całą nasycił Walczak niemałą wiedzą faktograficzną, ale dla większej atrakcyjności, a zarazem zasadności funkcjonowania Chopina na 5. kontynentach (taki jest tytuł najnowszej płyty Marii Pomianowskiej) akcję osadził  po śmierci obu adwersarzy, przebywających gdzieś w „czyśćcowym” zawieszeniu, w obłokach – stąd tytuł: Obłoczni. Swoisty to, nieco "metafizyczny", ale zarazem zdystansowany rodzaj pomysłowego fantasy. Funkcjonuje tu jeszcze postać metafizyczna – Obcy// Reżyser, (upadły anioł), którego resztki nadłamanego skrzydła przywdział sam autor.

Główny wątek konfliktu Walczak oparł na tekstach źródłowych (cytaty z nich wykorzystywane są w sztuce), a zwłaszcza na nowoodkrytych listach Chopina i jego przyjaciela Fontany, który - jak się okazuje - miał do Chopina przez całe życie głęboko skrywane pretensje i żal. Listy te opublikowała rok temu Magda Oliferko w swojej interesującej książce wydanej przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina w 2009 r. pt. Fontana i Chopin w listach. Swoje niezwykle intensywne, często ambiwalentne, skrajnie przeciwstawne uczucia do Chopina Fontana wyartykułował dopiero po śmierci przyjaciela, czyli dopiero w prezentowanej sztuce. Ale że tego typu napięcia naprawdę istniały, i że przyjaźń jego okazała się nieco "szorstka", potwierdzają  nieznane dotąd, niedawno opublikowane listy Fontany, niezwykle barwnej i tragicznej postaci.

Mimo, że spektakl ma wyraźny walor poznawczo-edukacyjnego przedsięwzięcia, to dzięki nietypowemu podejściu, nie "na kolanach" wobec naszego narodowego skarbu, jakim niewątpliwie stał się Chopin, Obłoczni przez publiczność zostali wyjątkowo ciepło przyjęci.

Przy pełnej sali nie tylko na premierze w Teatrze Praga, ale i  24. 01. 2011 na "Scenie na Smolnej " Henryk Talar i Olgierd Łukaszewicz ponownie zagrali tak, że czuło się ich symbiozę z widzami, świetnie odbierającymi wszelkie niuanse relacji między zmagającymi się przyjaciółmi (jak niegdyś między Mozartem i Salierim). Tak zwana fala zwrotna, płynąca od publiczności, jeszcze bardziej pozytywnie "nakręcała" aktorów, którzy w pełni wydobyli niuanse psychologiczne oraz sytuacyjny dowcip zawarty w tekście. A były też w ich grze momenty prawdziwie wzruszające. Wreszcie owacje na stojąco i kilkakrotne bisy.

Można mieć nadzieję, że ta rzeczywiście interesująca sztuka znajdzie na dłużej swego mecenasa - może jakiś teatr. Do tej pory rolę mecenasa przyjął Adam Struzik - Marszałek Województwa Mazowieckiego, który dofinansował produkcję tego spektaklu. Teraz trzeba by się zająć rozpowszechnieniem Obłocznych tak, aby sam sobie pozostawiony Zespół szlachetnie nawiedzonych artystów nie musiał się tułać jedynie w swych marzeniach, czyli w przestrzeniach podobłocznych, lecz mimo kryzysowych, zwłaszcza dla kultury czasach, mógł przedstawiać tę naprawdę muzycznie ciekawą i zgrabną teatralne sztukę.

Bilety w cenie:

70 zł do 15.02.2013

80 zł od 16.02.2013 do dnia spektaklu

do nabycia w kasie Zamku tel. 91 43 47 391 i Centrum Informacji tel. 91 48 91 630

Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie

ul. Korsarzy 34, 70-540 Szczecin

promocja@zamek.szczecin.pl

tel. 91 433 49 72

www.zamek.szczecin.pl

Newsy » ZACHODNIOPOMORSKIE

27 grudnia 2015 A tu życzenia płynące znad morza     Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie ul. Korsarzy 34 70-540 Szczecin...
4 sierpnia 2015 Gdyby te kamienie mogły mówić , opowiedziałyby ... W okresie gdy powstała ta świątynia , jeszcze drewniana , ale już z kamienną...
2 listopada 2014 PUBLIKACJA ZAMKU KSIĄŻĄT POMORSKICH W SZCZECINIE ŚLADAMI LUBINUSA. PRZEWODNIK NIEZWYKŁY WŚRÓD NAJLEPSZYCH PRZEWODNIKÓW Z...
19 września 2014 Szanowni Państwo, miło nam poinformować o wynikach wojewódzkiego konkursu filmowego dla młodzieży szkół ponadgimnazjalnych...
3 września 2014 Międzynarodowy Festiwal Teatrów Niezależnych PRO-CONTRA to wydarzenie odbywające się w Szczecinie regularnie od 12 lat. Jego inicjatorem...
18 sierpnia 2014 Wywiad z pisarzem...   Zapraszam do zapoznania się z treścią wywiadu, jaki przeprowadziłam         ...