Kalendarz » Zakopane

    Brak wydarzeń.

Eco-Biznes » Zakopane

Galeria "Cieszynianka"
Odrolnika.pl to projekt realizowany przez samych rolników i jednocześnie zakupy bezpośrednio z wybranego gospodarstwa w tym to co tygodniowe dostawy paczki ze świeżą ekologiczną lub lokalną lub tradycyjną żywnoscią pod drzwi klienta w dużych miastach. Projekt odrolnika realizowany jest przez samych rolnik&oac...
Przedsięwzięcie to organizowane jest w dniach 5-6 września 2013 r. w Krakowie przez Urząd Patentowy RP, przy współudziale Światowej Organizacji Własności Intelektualnej, Uniwersytetu Jagiellońskiego, Politechniki Krakowskiej, Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Świętokrzyskiej, Politechniki Wrocławskiej...
Organizator: Wyższa Szkoła Bezpieczeństwa z siedzibą w Poznaniu  www.wsb.net.pl/   Miejsce: OSW "Rzemieślnik" Zakopane    

71. ROCZNICA RZEZI UKRAIŃSKICH BAND NACJONALISTÓW NA LUDNOŚCI POLSKIEJ

18 sierpnia 2014, Zakopane

      Słowem wstępnym chciałam zwrócić naszą uwagę na bardzo mocny artykuł pana Marka Różyckiego jr. Emocjonalnie związany z opisywanymi wydarzeniami. Ma pełne prawo do swego zdania, nawet jeżeli komuś wydaje się zbyt ostre w świetle obecnej sytuacji. Specyficznej sytuacji.

      Obecnie Ukraina stara się ochronić swą niepodległość. Podejmuje walkę o utrzymanie niezależności i tożsamości bez wpływu (czytaj: ingerencji) Rosji. My wspieramy ich w tych dążeniach. Ale też pamiętamy trudne dla obu narodów chwile. Pamiętamy bestialstwo niektórych Ukraińców i jego konsekwencje dla naszych rodaków.

      Mam wrażenie swego rodzaju analogii do Powstania Warszawskiego. Czym innym jest polityka, która w przypadku Powstania doprowadziła do masakry tysięcy ludzi, a czym innym jest żywiołowy zryw młodych ludzi walczących o wolność swego domu i rodziny. Ocena jednego powinna przebiegać niezależnie od drugiego. Mieszanie pojęć jest krzywdzące dla młodych Powstańców. Oni nie wiedzieli o tej wielkiej polityce, oni się nią nie interesowali, oni poszli walczyć o wolność. Oni nie wiedzieli o poczynaniach i zakusach wielkich przywódców mówiących o walce w imię i dla narodu.

      W przypadku Ukrainy - jesteśmy po ich stronie w walce o wolność, ale nie zapominamy i nie mieszamy tego co dzisiaj z tym, co było kilkadziesiąt lat temu i okryło czarną krwawą wstęgą tamte wydarzenia. Trudno zapomnieć, można przebaczyć, można starać się zrozumieć ale nie wolno zapomnieć, by nigdy nikt inny nie wpadł na podobny pomysł.   

      Dlatego mimo wszystko (czyli obecnej solidarności z walczącą o utrzymanie wolności Ukrainą) warto przypomnieć tę przygnębiającą rocznicę i pozwolić by emocje Autora dały upust swym żalom i wspomnieniom, których nikt z nas nie chciałby doświadczać. Osoby, które mają podobne wspomnienia związane z bliskimi wymordowanymi w obozach koncentarcyjnych potrafią zrozumieć emocje i ich potęgę mimo upływu lat.

(z powodu swej potwornej drastyczności pozostałe fotografie przesłane przez Autora nie zostały tutaj zamieszczone).

 

 

Marek Różycki jr

 

71. ROCZNICA RZEZI UKRAIŃSKICH BAND NACJONALISTÓW NA LUDNOŚCI POLSKIEJ

                                                           

                                                            „Naród, który nie zna własnej historii

                                                                              ulega samounicestwieniu”.

                                                                                             JAN PAWEŁ II

 

 

 

I W TYM ROKU BEZGŁOŚNIE MINĘŁA KOLEJNA ROCZNICA RZEZI NACJONALISTYCZNYCH BAND UKRAIŃSKICH NA LUDKOŚCI POLSKIEJ ZAMIESZKUJĄCEJ POLSKIE KRESY.

 

ZAPOMNIANE LUDOBÓJSTWO NA POLAKACH

 

11 lipca 1943 roku rozpoczęła się masowa rzeź na cywilnej ludności polskiej przeprowadzona przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na Polskich Kresach Wschodnich, określana niesłusznie tylko mianem rzezi wołyńskiej. Ocenia się, że w jej wyniku zginęło od 180. do 200. tysięcy Polaków!!!

 

Także moja rodzina – ze strony Ojca - została prawie cała wymordowana przez nacjonalistyczne bandy ukraińskie na Polesiu. Z relacji wiem, że także na samym Polesiu wymordowano dziesiątki tysięcy Polaków, kobiet i dzieci! Wiązano ich drutem kolczastym i podpalano, obcinano głowy i stawiano je na parapetach domostw; kobietom ciężarnym rozpruwano brzuchy, obcinano piersi a dziećmi rzucano o ściany domostw, tak, że rozpryskiwały się ich mózgi!.. Porozmawiajcie z tymi, którzy przeżyli tę rzeź - skóra cierpnie. Przybijanie dzieciom języków do blatu stołów i na oczach rodziców czekanie jak się uduszą…  

Przebaczyć kiedyś można, po chrześcijańsku, ale  ZAPOMNIEĆ… -

N I G D Y!

Powtarzam, również za książką ks. Isakiewicza Zalewskiego: ofiar było znacznie, znacznie więcej!, niż to podają „oficjalne media”.

I CISZA PANUJE NAD TYM – JEDNYM Z NAJWIĘKSZYCH – LUDOBÓJSTW NA ŚWIECIE!!! A TO HAŃBA DLA POLSKICH WŁADZ!

Istnienie na Wołyniu antypolskich grup, w skład których wchodzili Ukraińcy, odnotowywano już na początku działań wojennych we wrześniu 1939 roku. Ich akcje przeciwko Polakom stopniowo zaczęły się nasilać od ataku ZSRR na Polskę, jednak ich największe natężenie miało miejsce po wybuchu wojny między Niemcami a ZSRR i zajęciu dawnych Kresów Rzeczpospolitej przez III Rzeszę w 1941 roku.

Na jesieni 1942 r. odłam Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (zrzeszającej ukraińskie radykalne grupy nacjonalistyczne), tzw. banderowcy (OUN-B) - których cechował większy radykalizm i niebywałe wprost okrucieństwo w dążeniach ku Wielkiej Niepodległej Ukrainie - powołał do życia Ukraińską Powstańczą Armię (UPA), której przywódcą był największy kat Polaków – Stephen Bandera.

Już w pierwszych miesiącach istnienia UPA zamieszkujący na Wołyniu, Podolu, Polesiu – wschodnio-południowych Kresach Polski, nasi rodacy mieli do czynienia z coraz częstszymi atakami ze strony ukraińskiej. Koncentracja działań antypolskich miała miejsce latem 1943 roku. W masowych akcjach, które szybko przekształcały się w rzezie ludności polskiej, brali udział nie tylko nacjonaliści z UPA, ale także miejscowi chłopi zwani czernią, poddani wcześniej przez członków OUN-B silnej propagandzie antypolskiej.

11 lipca 1943 roku nastąpił zmasowany atak na PONAD 180 polskich miejscowości, w całym zaś lipcu na ok. 680…  Akcje antypolskie i rzezie ludności przebiegały według trzech głównych scenariuszy - były to napady na miejscowości zamieszkane głównie przez Polaków, akcje przeciwko Polakom mieszkającym we wsiach ukraińskich lub mieszanych oraz ataki na kilkuosobowe grupki Polaków lub pojedyncze osoby.

W przypadku napadów na większe kolonie polskie - UPA wykorzystywała element zaskoczenia - atakując w nocy, o świcie lub podczas prac gospodarskich czy niedzielnej mszy świętej, kiedy mieszkańcy byli skoncentrowani w jednym miejscu. Miejscowość była otaczana kordonem uzbrojonych w broń palną członków UPA, których zadaniem było strzelanie do uciekających. Pozostali napastnicy, członkowie oddziałów samoobrony ukraińskiej współpracujących z UPA, uzbrojeni w siekiery, noże, widły, kosy ustawione na sztorc i inne narzędzia gospodarskie, rozchodzili się po osadzie i w sposób sadystyczny, niebywale okrutny mordowali mieszkańców, często ich przy tym – wymyślnymi sposobami - torturując. Ofiarami padali Polacy różnej płci i wieku, a także nieliczni Ukraińcy, którzy pomagali Polakom bądź przeszli z prawosławia na katolicyzm. Teren wsi był starannie przeszukiwany, a na uciekinierów urządzano obławy w okolicznych lasach i na polach.

W drugim typie napadów skierowanych przeciwko polskim mieszkańcom osad ukraińskich lub mieszanych, brały udział mniejsze grupy napastników, także działających z zaskoczenia. Mordy dokonywane na pojedynczych Polakach dotyczyły często uciekinierów z osad lub podróżnych.

Wspólną cechą akcji przeciw Polakom było potworne okrucieństwo, połączone z rabunkiem mienia i paleniem gospodarstw, a także niszczeniem materialnych śladów polskiej obecności na Polskich Kresach, takich jak dwory, kościoły i kaplice, a nawet cmentarze, ogrody czy parki….

Próby jakichkolwiek rozmów czy negocjacji ze stroną ukraińską kończyły się totalnym fiaskiem, a próbujących negocjować z Ukraińcami przedstawicieli lokalnych, małych formacji Armii Krajowej – bezlitośnie mordowano.

Masowe akcje nacjonalistów ukraińskich w 1943 roku niemal całkowicie ogołociły z Polaków wiejskie obszary Wołynia, Podola, Polesia i południowych obszarów Kresów Polskich.  Na początku 1944 roku Polacy znajdowali się już jedynie w miastach, wokół ośrodków samoobrony (różnych grup, oddziałów, placówek, ośrodków i baz samoobrony), które wytrzymały ukraiński napór oraz w oddziałach partyzanckich, które we współpracy z oddziałami Armii Krajowej, m.in. 27. Wołyńską Dywizją AK, próbowały organizować akcje obronne i odwetowe przeciw UPA.

W 1944 roku antypolskie akcje oddziałów UPA przeniosły się na ziemię lwowską i Podole, liczniej niż Wołyń zamieszkane przez Polaków. W związku z wkraczaniem na tereny dawnych Kresów Rzeczpospolitej oddziałów Armii Czerwonej wystąpienia antypolskie słabły, do czego przyczyniało się wcielanie Ukraińców do wojska sowieckiego. Pojedyncze napady na Polaków zdarzały się jednak jeszcze w 1945 roku. W tym samym roku Polacy ocaleni z rzezi na Wołyniu, Polesiu, Podolu oraz ziemi lwowskiej i samego polskiego  Lwowa, który po II wojnie znalazł się w granicach ZSRR, zostali repatriowani do Polski.

Podczas Pogromu Ukraińskiego zginęło około 180 tys. Polaków. Dość skromną część ofiar stanowili Ukraińcy  za pomoc udzielaną Polakom lub odmowę przyłączenia się do sprawców rzezi.

To było zaplanowane ludobójstwo i eksterminacja polskiej ludności na Wołyniu, Polesiu, Podolu i Małopolsce Wschodniej prowadzona przez kilka lat przez nacjonalistów ukraińskich pod znakiem OUN-UPA. Niewybaczalna olbrzymia barbarzyńska zbrodnia, o której nawet po 69. latach(!)  politycy w Polsce nie mają odwagi się nawet wypowiedzieć, nie mówiąc już o… politykach ukraińskich władz…

---------------------------------------------------------

TYLKO PRAWDA NAS OCALI i pozwoli budować razem i wspólnie – w duchu Miłości i wzajemnego szacunku - zdrowe relacje między narodami. Nacjonalizm i konserwatyzm to niebezpieczna mieszanka. Na tej glebie wyrósł  Hitler, Stalin, Stephen Bandera z OUN. Polacy, my też nie byliśmy święci !...

Jeszcze żyją Ci, którzy mieszkali na Wołyniu, Podolu, Polesiu, w województwach: tarnopolskim,  lwowskim stanisławowskim i innych…  Być może ktoś zechce  posłuchać ich opowieści….  Polski Sejm potępił akcję "Wisła", a boi się lub nie chce uznać tych masowych mordów na Polakach.

 

Nie szanujemy siebie samych, więc nie dziwmy się, że i nas nie szanują na świecie. Wspieramy różnej maści kolorowe "rewolucje" na Litwie i Ukrainie, a w zamian „otrzymujemy”: zamykanie polskich szkół, ograniczanie dostępu do języka polskiego na Litwie, wielkie przeszkody i utrudnienia w odbudowie cmentarza Łyczakowskiego, doprowadzanie do ruiny zabytków na Ukrainie i w samym Lwowie… itd. itd…….

 

Skoro politycy nie chcą, to chociaż my, zwykli ludzie, PAMIĘTAJMY i ZAPALMY ŚWIECĘ, by choć w ten symboliczny, prywatny sposób uczcić pamięć bestialsko pomordowanych Rodaków…

 

[*]   [*]   [*]

 

-----------------------------------------------------------------

Pisząc ten tekst korzystałem także z publikacji i książek ks. Isakiewicza Zalewskiego; przekazów rodzinnych oraz dostępnych publikacji w Internecie.

więcej o Autorze:

http://www.egminy.eu/ludzie-ciekawi,czytaj/624/Marek++R%C3%B3%C5%BCycki+jr-R%C3%B3%C5%BCycki+jr.html

Newsy » Zakopane

7 lipca 2015 JAN SZTAUDYNGER – Intelektualny Prześmiewca, Satyryk   Mistrzostwo w literaturze polega między innymi na tym, by jak...
7 lutego 2015 Marek Różycki jr     Słynny Gazda z Kościeliskiej - Mój Mentor i Autorytet    ...
28 stycznia 2015 Życie w swej prostocie bywa okrutne, przewrotne i nieprzewidywalne. Jednemu byk się ocieli a innemu stado krów nie da cieląt. Jeden...
22 października 2014 POMYSŁ NA SIEBIE ... !!! / impresyjka / "Prawdziwe szczęście niemożliwe jest bez samotności." ANTONI CZECHOW...
19 sierpnia 2014 OJCZYZNA POLSZCZYZNA – NA OBCZYŹNIE     Z APOLONIĄ SKAKOWSKĄ – Prezesem Centrum Kultury Polskiej na Litwie...
18 sierpnia 2014       Słowem wstępnym chciałam zwrócić naszą uwagę na bardzo mocny artykuł pana Marka Różyckiego jr....