Kalendarz » KUJAWSKO-POMORSKIE

    Brak wydarzeń.

Eco-Biznes » KUJAWSKO-POMORSKIE

27.11.2015 konferencja NARODZINY MIASTA. W 725. ROCZNICĘ LOKACJI GRUDZIĄDZA (1291-2016) – inaugurująca obchody 725. rocznicy lokacji Grudziądza, Gmach Główny Muzeum, wstęp wolny PROGRAM KONFERENCJI: Godz. 9.00-9.30 Otwarcie – prof. dr hab. Wiesław Sieradzan Prezydent Miasta Grudziądza – Robert Malinow...
Międzynarodowa konferencja muzealna w Bydgoszczy W dniach 9-11 września odbędzie się Konferencja naukowa pt. "Technika i nauka w muzeum. Formy i środki prezentacji"Konferencja ta podejmować będzie problematykę muzealną związaną z ukazywaniem konkretnych rodzajów zbiorów i działaniami temu tow...
Toruń, Aula UMK  

TEATR JEDNEGO CZŁOWIEKA

1 września 2014, KUJAWSKO-POMORSKIE

Każdy moment naszego życia jest małym przedstawieniem teatralnym. Przeglądamy się w cudzych oczach jak w zwierciadle, z nadzieją aprobaty dla naszych, czasem karkołomnych zadań aktorskich. Jeżeli są skuteczne, utwierdzamy się w przekonaniu, że zagrać już możemy wszystko. Ale żeby być wiarygodnym trzeba uwierzyć w siłę przekazu, trzeba być prawdziwym.

Mój Mistrz, prof. Akademii Teatralnej zwykł mawiać:” jak chcesz się popisywać, to mów prawdę”. Właśnie...Czy potrafimy być prawdziwi w ogrywaniu nieprawdziwych intencji?  Jak bardzo umiejętność zbudowania wypowiedzi scenicznej na miarę swych możliwości i ambicji przydaje się w życiu, miałam okazję przekonać się na ulicy. Tak właśnie. A dokładnie na starówce toruńskiej. Jegomość o bardzo widocznie już nadszarpniętej reputacji, trudniący się indagowaniem przechodniów retoryką: ”da pan/pani parę groszy by wspomóc biednego” nie bardzo przekonywał, jakby sam nie wierzył w siłę swej mantry. Zaklęcie to i mnie zostało wygłoszone,w pośpiechu jednak, automatycznie je zignorowałam idąc za przykładem moich współbraci w dziele odrzucania głosu wołającego na pustyni.

I nagle, gdy myśli moje błądziły już po bezkresnych manowcach, usłyszałam za plecami:

        ”wszystko mieć będzie, wszystko mu przyrzekam,tylko o trochę cierpliwości proszę. Ja sam na muzę i natchnienie

         czekam, i czoło moje pomarszczone noszę.” O, na Apollo! Kto dziś „gada” mową wiązaną w tłumie,w centrum

         starego miasta, gdzie każdy tonie w swoich rozważaniach egzystencjalnych, zainteresowany li i tylko  literaturą

         faktu, a tu....Beniowski!!!

Zamysł teatralny porażający. Nie efekciarski ale bardzo efektowny. Stworzony na moich oczach, tu i teraz, brechtowski efekt osobliwości, groteska godna Witkacego. W tym teatralnym absurdzie bez wahania wsparłam o całe 10zł bezdomnego bohatera trag-ulicznego ,wspierając w ten sposób z pełną satysfakcją sztukę przez duże S jak Słowacki.

Ku pamięci o wieszczu zapewne PKP wprowadziło nazwę pociągu sygnowaną nazwiskiem poety, lecz jednak niewielu o tym pamięta.

Doświadczyłam tej narodowej pamięci zapytana kiedyś na dworcu w podróży między Toruniem a Warszawą  przez damę w futerku:” przepraszam,czy to naprawdę jest pociąg Słowacki?” „Tak”- odpowiedziałam z dumą i wzruszeniem:”Słowacki”! Dama najwyraźniej nie odwzajemniła mego patriotycznego uniesienia:” to nie mamy już polskich? Jak ja się tam z nimi porozumiem? Przecież nie znam słowackiego”, (bo gdyby taka „srebrna Salomea” znała, to wierszem by chociaż gadać umiała). I tak odbiorca zostaje wciągnięty do aktu twórczego gdzie jeden (podawca) człowiek znajduje odpowiednią moc, by wciągnąć do uczestnictwa drugiego człowieka (odbiorcę). Aktorzy codzienności, to żywi interpretatorzy własnych mitów, legend, opowieści, niczym

pradawni opowiadacze przekazujący eposy homerowe w pieśniach aojdów. Gdy dojdzie do spotkania dwóch osób, śmiało można mówić że to teatr, bo warunek najważniejszy został spełniony: jest Aktor i Widz. Protagonista i antagonista. Miejsce i czas to już konwencja umowna,wszak mamy okoliczności założone i magiczne „gdyby”.

W średniowiecznym teatrze jeden wykonawca gromadził wokół siebie słuchaczy i bez dialogu, bez dekoracji i kostiumu, bez sceny i podestu organizował teatr posługując się interpretowanym słowem. Prawdą podstawową jest fakt,że bez aktora i widza nie ma teatru. A „do teatru nie wchodzi się bezkarnie”(T. Kantor).

Trzeba wnieść swoją energię,którą aktor czuje z każdym słowem i gestem, która go umacnia, pobudza i zapewnia,że widz jest z nim,podąża utożsamia się, przeżywa, wzrusza i śmieszy, drażni i kołysze. Aktor żyje z każdym oddechem odbiorcy, każdy oddech aktora jest życiodajny dla widza. Wiesław Komasa napisał:” trzymaj się swoich chmur, mieszkaj tam a bywaj tu”. Aktor żyje w świecie wyobrażeń idealnych, a tymczasem widz musi żyć w sytuacji, która od tych ideałów odbiega.

W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie:”jak żyć” człowiek wchodzi do teatru, ale coraz częściej dowiaduje się ze sceny: ”po co żyć”, bo teatr już nie jest pobłażliwy dla widza, nie głaszcze go czule pochlebstwami lecz drażni go, skłania do myślenia, współodczuwania dojmującej nostalgii. Wywołane wspomnienia są „ostatnią taśmą Krappa”, nad którą pochyla się i zastanawia każdy autor swoich przeżyć, a potem już tylko czeka na Godota. Ileż to razy my sami monologujemy w samotności do widza w zwierciadle.

„Nie jesteśmy przecież tacy,jacy w lustrze się widzimy”(J. Kofta) zamieniając dialog w mówienie do siebie, bo tak po prostu głośno myślimy. Monolog jest formą przekazu myśli, a że myśl musi  być przeciwstawiona innej myśli, dlatego jesteśmy ze sobą w ciągłym konflikcie, rozdwojeniu,rozchwianiu. Dramat myśli powoduje nieodpartą chęć uzewnętrznienia nagromadzonego ładunku emocjonalnego do nieobecnych fizycznie osób dramatu,które są partnerami wyobrażonymi. I tak dramat myśli zmienia się w dramat zdarzeń, a brakujące osoby dramatu zastępowane są przez widzów, którymi mogą być nawet uliczni przechodnie,wówczas stają się oni jedynym i najważniejszym partnerem rozmowy. Teatr lub dramat Jednego Człowieka dzieje się nie tylko na scenie teatralnej, ale w każdym miejscu poszerzonym o wyobraźnię widza biorącego aktywny udział w przedstawieniu, które odbywa się na jego oczach. Siła wyobraźni widza musi silnie współgrać z siłą wyobraźni aktora, czyli człowieka który ma coś do przekazania od siebie w danej chwili i to, jakie wrażenie na odbiorcy wywołuje na skutek nadawanych bodźców.  

Życie dostarcza nam powodów do stwierdzenia faktu,że czasem człowiek ma wrażenie iż pęta się po scenie życia, nie będąc nawet statystą. Tak bardzo potrzeba mu bliskości, spotkania z drugim człowiekiem, z jego wrażliwością. Zasada zbliżania zatem jest niemal wymogiem podstawowym. Człowiek mówiący do drugiego człowieka musi być blisko, na wyciągnięcie ręki, bo wtedy łatwiej o porozumienie i można mówić jak do kogoś bliskiego, dobrze nam znanego. Nieustawionym, ludzkim, drżącym od emocji głosem opowiadać o człowieku, o złożoności i przewrotności jego natury, o tkwiącym w nim już od zarania egzystencji dobru i złu, o tęsknotach, nadziejach i marzeniach nie ukrywając słabości, ułomności, obawach i lęku przed nieubłaganą śmiercią. Takie jest to przedziwne spotkanie. Niby jak każde, ale odrębne, samotne i głęboko ludzkie. Tylko wtedy,gdy bohater jest prawdziwy i spotyka się z akceptacją odbiorcy możemy liczyć na powstanie właściwej interakcji, bo widz poszukuje w aktorze postaci, która jest do niego podobna, jest odbiciem losu żywego człowieka siedzącego na widowni. Nie trzeba przecież być profesjonalnym aktorem, który umie grać swoje rzemiosło, ogrywa przekazywane treści a zapomina o zwyczajnym człowieku, który aby przekonywać do swych racji a nie umiejący grać, przekonuje szczerością i prawdą. Wszystkie „zafiksowania”,wygrywania słów i odgrywania uczuć nie są w stanie wywołać u osoby patrzącej prawdziwych przeżyć i szczerych wzruszeń. Trudno wtedy o tę niemal wyszeptaną rozmowę z aktorem, o której tak intymnie napisał K.I.Gałczyński, że „sztuka jest wieczną wiosną, sztuka jest ciepłym wiatrem od którego śniegi topnieją....I JEDNO JEST: AKTOR I ONI”.

 

 

więcej o autorze:

http://www.egminy.eu/ludzie-ciekawi,czytaj/643/Ma%C5%82gorzata++Wojciechowicz-Wojciechowicz.html

Newsy » KUJAWSKO-POMORSKIE

30 listopada 2014 Marek Różycki jr.     LUCJAN KYDRYŃSKI – Arystokrata Estrady     Lucjan Kydryński dla...
22 listopada 2014 Pomóżmy wygrać wychowankom Specjalnego Ośrodka Szkolno Wychowawczego z Dębowej Łąki. Proszę przeczytajcie Państwo list od nich i...
1 września 2014 Każdy moment naszego życia jest małym przedstawieniem teatralnym. Przeglądamy się w cudzych oczach jak w zwierciadle, z nadzieją aprobaty dla...
25 stycznia 2014 Warsztaty poruszą pięć podstawowych elementów rigu gitarowego: 1. Gitary elektryczne 2. Wzmacniacze i kolumny/sterowanie 3....
11 września 2013 Filharmonia Pomorska w Bydgoszczy przygotowała w sezonie 2013/2014 ciekawą ofertę dla rodzin z dziećmi. Już we wrześniu zaprasza na...
13 sierpnia 2013   Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy zaprasza do udziału w Ogólnopolskim Konkursie...