Kalendarz »

    Brak wydarzeń.

78.B. Julia Korycka IV klasa

12 grudnia 2015,

Polska

województwo mazowieckie/ Warszawa

IV klasa

Społeczna Szkoła Podstawowa nr 10 STO, 04-175 Warszawa, ul.Ostrobramska 72

nauczyciel: Małgorzata Białek

 

Jak powstał Wawer

 

Dawno temu było sobie małe miasto. Mieszkańcy szukali nazwy dla niego już bardzo długo.  Mieszkał w nim król Władysław znany w całej Polsce. Pod jego zamkiem sprzedawano najlepsze wafle z miodem. Przepis na nie był nieznany. Sprzedawał je pewien młody człowiek. Przed straganem ustawiały się ogromne kolejki. Wiele osób rozkoszowało się smakołykami.

            Pewnego dnia nie starczyło już miodu i ktoś musiał iść do ula, bo pszczelarz był chory. Na ochotnika zgłosił się dziesięcioletni chłopiec o imieniu Jacek.

- Czy rodzice wyrażają zgodę? - zapytał królewski posłaniec.

- Tak, wyrażamy zgodę, pod warunkiem, że Jacek wróci na kolację - powiedzieli  rodzice.

Ubrano więc Jacka w strój pszczelarza. Wyruszył za chwilę, żeby zdążyć na kolację. Wziął wafle i nóż. Po drodze minął wielką grotę, która go zaciekawiła. Postanowił, że w drodze powrotnej zbada to tajemnicze miejsce. Kiedy doszedł do ula  właśnie słońce powoli kładło się spać.

- O nie, kolacja zawsze jest przed zachodem słońca, a to już niedługo - powiedział do siebie Jacek.

Wyjął z ula pyszny miodek i zaczął  smarować smakołyki.  Zanim Jacek wyruszył w drogę powrotną, zrobiło się zupełnie ciemno. Nie miał wyjścia, musiał spędzić noc w grocie. Zapowiadała się więc straszna noc. W końcu nigdy nie był w jaskini i nie wiedział, co za tajemnicze niespodzianki czyhają w środku.  Idąc, myślał, jak rodzice się smucą i boją o niego. Nie za bardzo wiedział, co robić i był bardzo głodny. Zatrzymał się przed wielką grotą. W jaskini było ciemno, ale w jednym miejscu świeciła pochodnia i tam właśnie usiadł. W brzuchu mu burczało, ale w pewnym momencie przypomniał sobie, że przecież poszedł smarować miodem wafle i ma je ze sobą. Zajadał i nawet nie wiedział, kiedy oczy same mu się zamknęły. Obudził się rano i wykrzyknął:

 

- Wafel!!!!!!!

            Wafli bowiem nie było.

A echo zamiast „wafel” wykrzyknęło „wawer!!!!!”.

 

Jacek przypomniał sobie, że zjadł wafle i ruszył pędem do domu.

Po powrocie opowiedział swoją historię rodzicom i mieszkańcom miasta, obiecał, że pójdzie jeszcze raz, bo już zna drogę. Rodzice Jacka byli szczęśliwi, że synkowi nic się nie stało, a mieszczanie postanowili nagrodzić dzielnego chłopca i miasteczko nazwano Wawer.

 

 

Oddaj swój głos:
(319)
()

Konkursy » Polska

(58)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Szanowni Laureaci, szanowni Państwo, poniżej do pobrania dyplomy i podziękowania   nagrody dla Laureatów zostana...
(128)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Protokół Jury „Polskie bajanie”, czyli II edycja międzynarodowego konkursu „Bajka i legenda świata w życie...
(53)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Polska województwo pomorskie/ powiat słupski/ gmina Słupsk Lubuczewo   kategoria wiekowa dorosły Dom Pomocy...