Kalendarz »

    Brak wydarzeń.

176.B. Natalia Grudniak V klasa

23 grudnia 2015,

Polska

województwo mazowieckie/ Warszawa

V klasa

Społeczna Szkoła Podstawowa nr 10 STO, 04-175 Warszawa, ul.Ostrobramska 72

nauczyciel: Małgorzata Białek

 

Powstanie miasta Dęblin

 

            Dawno, dawno temu w południowowschodniej części Polski znajdowało się małe miasteczko. Znano je z tego, że w rządził w nim okrutny król. Nazywał się Dębliniak.

            Pewnego dnia król wyszedł ze swojego pałacu. Musiał powiedzieć wszystkim mieszkańcom miasteczka, że pod jego stopami ciągle się coś trzęsie. Wszyscy ludzie w Dęblinie przerazili się nie na żarty. W nocy król poszedł zajrzeć pod zamek. Odskoczył z przerażenia. Pod zamkiem mieszkał smok. Krzyknął tak głośno, że aż smok się obudził i spojrzał na króla zielonymi ślepiami.

- SŁUDZY!!! - krzyknął król.

- Jesteśmy w pogotowiu nasz władco - odpowiedzieli wszyscy zebrani tam słudzy.

- Dlaczego tak krzyknąłeś i nie ma cię w łóżku? - wtrąciła się żona króla Dębliniaka.

-To długa historia - rzekł król. - Zaczęło się od tego, że w nocy tylko udawałem, że  śpię, ale w rzeczywistości nie spałem. Kiedy Dęblinianka położyła się do łóżka i zasnęła, ja po cichu wymknąłem się z łóżka. Szybko wyszedłem z pałacu i poszedłem zajrzeć pod niego i zobaczyłem, że mieszka tam smok.

- To straszna historia - powiedziała królowa, która była zdziwiona zachowaniem męża – to było nierozważne i… - urwała i przytuliła Dębliniaka z całych sił i zaczęła płakać w jego ramionach.

- Już nie płacz Dęblinianko – pocieszał królową mąż. – Teraz wrócę do łóżka i postaram się naprawdę zasnąć, a jutro opowiem do końca moją historię - dodał.

Następnego dnia król obudził się bardzo późno (o godzinie 10:00). Kiedy wstał, zobaczył, że w pałacu nikogo nie ma. Okazało się, że na dworze dzisiejszego dnia było bardzo przyjemnie i ciepło. Król szybko zjadł śniadanie i wyszedł na dwór (nie zapominając o wzięciu stroju kąpielowego do podwórkowego bardzo dużego basenu w kształcie koła). Kiedy król wyszedł z pałacu, wszyscy tam zebrani złożyli mu pokłony.

- Witamy, nasz władco – powiedzieli słudzy i przyjaciele króla.

- Dzień dobry – odpowiedział król. - Jaki dziś macie humorek, bo po waszych minach nie wynika to, żebyście byli bardzo szczęśliwi.

- Królu, stało się coś strasznego – powiedział sługa o imieniu Franio. - W nocy smok, o którym nam opowiedziałeś, wyszedł ze swojej jamy.

- O jejku! - krzyknął król. – Dlaczego to się stało?- dodał, pytając.

- Przepraszamy, królu, ale zapomnieliśmy wystawić straże – odpowiedział Franio.

Widocznie Franio był przewodniczącym wszystkich sług i ponosił konsekwencję za nich. Przestraszył się bardzo, bo myślał, że on dostanie karę za to, że nie wystawił sług.

Na to król powiedział:

- Którzy słudzy mieli stać na warcie?

- Mieli dziś być Mateusz, Karol i Simon - odpowiedział Franio.

- W takim razie zawołaj ich do mnie! – rozkazał.

- Zawsze na rozkaz, mój władco! – odkrzyknął sługa.

Po 15 minutach Franio ze sługami, którzy mieli stać na warcie, przyszli przed pałac. Kiedy król ich zobaczył, zdenerwował się. Biegał po całym podwórzu, myśląc ,,Jaką mam dać karę tym poddanym, może wsadzić ich do lochów na 5 dni?”

- Hej, hej, tu jestem! - zawołał z drugiego końca podwórza.

- Królu, przyprowadziłem ich! - odkrzyknął Franio.

- Co się stało? - zapytali jednocześnie zaspani Mateusz, Karol i Simon.

- Podobno nie było was wczoraj na warcie- powiedział król.

- Ale nikt nas nie poinformował, że dziś była nasza kolej i… - urwali, bo coś zaczęło trząść się pod ich stopami.

Nagle jakby spod ziemi wyrósł  Smok Wawelski. Był on bardzo duży, zielony i ciągle się śmiał. Wszystkich zamurowało. Dlaczego się śmiał? – zastanawiali się.

– Wysłuchałem wszystkich opowieści króla. Większość z tych opowieści była o mnie! – wyjaśnił zebranym smok.   

Po dłuższej chwili zamurowania król powiedział:

- To jest smok, o którym wam opowiadałem.

- Ale przecież on uciekł z jamy i już do niej nie wrócił  - powiedział zaniepokojony Franio.

- A czy ty sądzisz, że jeżeli wyszedł z jamy, to nie może wrócić i się na nas zemścić? – dodał król.

- No nie wiem, bo skoro smok uciekł z jamy, to raczej już do niej nie wróci - oświadczył Franek.

Nagle smok przestał się śmiać. Wysłuchał z uwagą całej rozmowy pomiędzy królem i Franiem i odparł tubalnym głosem:

- Cóż to, czyliż mnie nie znacie? Jestem smokiem wawelskim we własnej osobie.

- A ja jestem królem o imieniu Dębliniak – odpowiedział mu król.

- Miło mi cię poznać, Dębliniaku – odparł na to smok.

- Nawzajem, Smoku Wawelski – odparł król.

- Co cię do nas sprowadza smoku? - zapytał król.

- No sam nie wiem - odparł na to smok, – Tak naprawdę to ja nie jestem Smokiem Wawelskim. W rzeczywistości mam na imię Dęblin.

- Ale jak to możliwe? - zapytał król.

- To długa historia, ale ją wam opowiem – powiedział smok. - Urodziłem się przed wami wszystkimi. Wtedy jeszcze Polska była pod zaborami. Byłem bardzo małym smokiem. Widziałem różne strzały i bomby. Pewnego dnia zacząłem intensywnie rosnąć. Nagle stałem się tak duży jak wasz zamek. Wszyscy się mnie przestraszyli i zaczęli uciekać. Nagle ten teren całkowicie opustoszał. Został tylko jeden pan. Nazwał mnie Dęblin, bo byłem wielki jak dąb, a nawet większy. Bardzo się ucieszyłem i nagle coś mnie wciągnęło do ziemi i nikt mnie więcej już nie zobaczył. Jesteście pierwszymi osobami od tamtego czasu, które mnie zobaczyły.

            - To rzeczywiście bardzo długa i wstrząsająca historia – odpowiedział smokowi król.

 - No to jak? Czy mogę z wami zamieszkać? – zapytał smok. – Obiecuję, że nie zrobię wam krzywdy.

- Dobrze, smoku Dęblinie – odpowiedział król.

            Od tamtego czasu smok i król zostali najlepszymi przyjaciółmi. Wszyscy uznali, że miasto należy nazwać Dęblin od imienia smoka.

      

                 

 

 

 

Oddaj swój głos:
(327)
()

Konkursy » Polska

(58)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Szanowni Laureaci, szanowni Państwo, poniżej do pobrania dyplomy i podziękowania   nagrody dla Laureatów zostana...
(128)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Protokół Jury „Polskie bajanie”, czyli II edycja międzynarodowego konkursu „Bajka i legenda świata w życie...
(53)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Polska województwo pomorskie/ powiat słupski/ gmina Słupsk Lubuczewo   kategoria wiekowa dorosły Dom Pomocy...