Kalendarz »

    Brak wydarzeń.

494.B. Gabriela Kołakowska 9 lat

16 stycznia 2016,

Polska

województwo mazowieckie/ Warszawa

9 lat

 

Społeczna Szkoła Podstawowa nr 10 STO, 04-175 Warszawa, ul.Ostrobramska 72

nauczyciel: Małgorzata Białek

 

 „Ania w krainie Oz”

 

            Całkiem niedawno, a dokładnie w zeszły wtorek Ania była na spacerze ze swoim psem. Nagle zauważyła niezwykłą rzecz. Grupka mężczyzn na końcu ulicy znikała w zamglonym otworze, który rozciągał się przy wejściu na miejską siłownię. Ania szybko ruszyła w ich stronę i kiedy portal miał się zamknąć, Ania wskoczyła do środka wraz ze swoim psem. Lecieli bardzo długo przez kolorowe wiry i pętle. Nagle Ania zobaczyła, że są na ziemi, tylko okolica zupełnie nie przypominała ich miasta. To była przedziwna kraina z dziwnymi, bajkowymi drzewami, a wokół nie było miejskich budynków. Ania zobaczyła obok siebie zajączka i sama nie wiedziała dlaczego, ale postanowiła do niego przemówić:

- Przepraszam, co to za miejsce?

- To kraina Oz. - odpowiedział zajączek- Ałć!

Dopiero teraz Ania zobaczyła, że ucho zajączka jest przygniecione wielkim głazem.

- Pomóc? – zapytała Ania.

- Tak, bardzo proszę. – odpowiedział zajączek.

            Ania złapała kamień i odsunęła go. Zadowolony zajączek podziękował i pobiegł do lasu.

- Chodź piesku, idziemy – westchnęła Ania.

            Ruszyli w stronę oświetlonego przez słońce lasu. Gdy weszli do boru, zobaczyli mnóstwo małych owadów, które latały wokół małego zwierzątka. Stworzenie miotało się bezradnie, próbując odpędzić natarczywe owady. Gdy Ania podeszła bliżej, zwierzątko zaczęło krzyczeć:

- Pomocy, pomocy!

- Co się stało? – zapytała Ania.

- O, to długa historia- odparło zwierzę. Ania nadal nie była pewna, co to za zwierzę i czy na pewno jest to zwierzę.

- Zaczęło się od tego,– ciągnęło stworzenie – że pewnego słonecznego dnia poszedłem do naszej Królowej Królowej Okrutnicy z prośbą o podlanie łąki, ponieważ już od kilku dni panowała susza, a tylko Królowa Królowa Okrutnica może coś z tym zrobić. Ale ona nie lubi spełniać próśb innych mieszkańców Oz, więc rzuciła na mnie czar, ponieważ ośmieliłem się ją o coś poprosić. Wtedy te potwory, no te … latające robaki się do mnie przyczepiły. Zacząłem uciekać, ale one poleciały za mną i nie mogę się od nich odpędzić.

Ania pomyślała, że to stworzenie wygląda jak skrzat z bajek.

- Musimy cię ratować. – postanowiła i wyciągnęła z kieszeni książkę, która była lekturą szkolną. Włożyła ją do kieszeni kurtki przed wyjściem z psem na spacer, bo potem miała jechać z rodzicami samochodem na zakupy i chciała czytać w aucie. Otworzyła „Dzieci z Bullerbyn” – książkę, która przedtem była zwykłą książką, a teraz stała się magiczną księgą z zaklęciami. Wypowiedziała zaklęcie. Robaki w jednej chwili rozpłynęły się w powietrzu. Ania była zaskoczona i zadowolona. Uradowany skrzat podziękował, a Ania postanowiła, że pójdzie do Królowej Królowej Okrutnicy. Zapytała skrzata, gdzie leży pałac królowej.

- Na północy. – odpowiedział skrzat i czmychnął w gąszcz roślin.

            Ania i pies ruszyli na północ. Po paru godzinach marszu zobaczyła zamek na horyzoncie. Gdy podeszła bliżej stwierdziła, że zamek ma dwa wejścia: jedno zapomniane i drugie – używane. Postanowiła wejść wejściem zapomnianym. Gdy znalazła się w środku, krzyknęła niepewnie:

- Halo, jest tu kto?

Już miała wejść dalej, gdy usłyszała dziwny dźwięk.

ZRZUNG! Nagle uderzył w nią promień, który unieruchomił bohaterkę.

- Och, nareszcie jesteś moja droga. Czekałam na ciebie – powiedziała kobieta, która wyszła z ciemności a za nią podążał skrzat, któremu Ania wcześniej pomogła w lesie. Skrzat wyglądał na przestraszonego i chował się za spódnicą królowej.

- Przepraszam cię Aniu, nie miałem innego wyjścia. - tłumaczył – Królowa chciała, żebym cię zwabił do pałacu.

- Królowo, – ciągnęła Ania, chociaż była przestraszona – czemu to robisz? Dlaczego jesteś okrutna dla mieszkańców tej krainy?

- Nic nie rozumiesz. W dzień moich osiemnastych urodzin zaprosiłam wszystkich mieszkańców krainy Oz na przyjęcie – tłumaczyła królowa – Nikt nie przyszedł. Dlatego postanowiłam się na nich zemścić.

- Przepraszam Królowo, to ja zabrałem zaproszenia – powiedział nagle skrzat – Nie chciałem, żebyś kogoś lubiła bardziej niż mnie.

Królowa była zaskoczona, ale po chwili odparła:

- Naprawdę? Wybaczam Ci.

- Królowo, w każdej chwili możesz przestać być zła – rzekła Ania.

            Królowa uśmiechnęła się i cofnęła wszystkie złe czary. W krainie zapanował ład i porządek, a wszystkie zwierzątka cieszyły się światłem słońca i tym, że wszystko jest tak jak dawniej . Królowa otworzyła portal i pozwoliła Ani i jej psu wrócić do swojego świata. Ania i pies znaleźli się znów obok własnego domu. Rodzice właśnie wchodzili do samochodu.

- No to jedziemy, wsiadajcie – powiedzieli do Ani i psa.

 

Oddaj swój głos:
(91)
()

Konkursy » Polska

(58)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Szanowni Laureaci, szanowni Państwo, poniżej do pobrania dyplomy i podziękowania   nagrody dla Laureatów zostana...
(128)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Protokół Jury „Polskie bajanie”, czyli II edycja międzynarodowego konkursu „Bajka i legenda świata w życie...
(53)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Polska województwo pomorskie/ powiat słupski/ gmina Słupsk Lubuczewo   kategoria wiekowa dorosły Dom Pomocy...